POWRÓT do strony głównej

Korona Maratonów Polskich

27 sierpnia 2018

 

Po długim oczekiwaniu otrzymałem Koronę Maratonów Polskich.
Odznakę można otrzymać, jeśli w ciągu dwóch lat ukończy się niżej wymienione maratony w dowolnej kolejności:
Poznań, Kraków, Wrocław, Dębno, Warszawa

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Gasshuku Summer Camp Dojo Stara Wieś

20-24 sierpnia 2018

 

W dniach 20-24 sierpnia 2018 r. brałem udział w Gasshuku Summer Camp w Dojo Stara Wieś, organizowanym przez World Traditional Karate-do Federation.
W treningach brało udział około 130 karateków. Program był bardzo napięty i ciekawy. Gościem specjalnym był Sensei Edwardo Salas z Peru (9DAN), a głównym organizatorem i koordynatorem seminarium Sensei Włodzimierz Kwieciński (8DAN), prezydent WTKF, prezes PZKT.

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Tatry po raz N-ty!

06-10 lipca 2018

 

Szybki wyjazd w Tatry. Zaliczone Kościelec, Szpiglasowy Wierch, Kazalnica i parę drobiazgów.

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Morsowanie Sopot!

4 marca 2018

 

Wspaniała pogoda, morsowanie w morzu to jest to!

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Morsowanie zima 2018

styczeń 2018

 

Kolejny wspaniały sezon morsowania!
W tym roku zwiększyłem znacznie czas przebywania w zimnej wodzie oraz częstotliwość kąpieli w przeręblu.

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Maraton Warszawski 42,195 km

24 września 2017

 

Ostatni piąty maraton z Korony Maratonów Polskich! Korona zdobyta!
W kolejności były to:
Poznań 11.10.2015
Cracovia 15.05.2016
Wrocław 11.09.2016
Dębno 02.04.2017
Warszawa 24.09.2017

POWRÓT

Obóz karate IKT - Bieszczady

21-27 sierpnia 2017

 

W dniach 21-27 sierpnia br, brałem udział w trzecim już obozie karate, organizowanym przez Instytut Karate Tradycyjnego. Obóz tradycyjnie już odbywał się w pięknym ośrodku w Bieszczadach. Seminarium prowadzili: Sensei Krzysztof Neugebauer, Sensei Andrzej Zarzeczny, Sensei Zbigniew Sitarz oraz Sensei Paweł Janusz. Zajęcia dla początkujących poprowadził Sensei Radosław Dykczyński.
Jak zawsze super atmosfera i moc energii!

POWRÓT

Gasshuku Letnie 2017 - Dojo Stara Wieś

16 sierpnia 2017

 

Jak co roku w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki Dojo Stara Wieś, odbyło się międzynarodowe seminarium karate-do, w którym brałem udział. Uczestniczyło około 300 karateków z blisko 20 państw. Zajęcia prowadzili wybitni mistrzowie: Albert Cheah Sensei (USA), Mahmoud Tabassi Sensei (USA), Nelson Carrion Sensei (Urugwaj), Ilija Jorga Soke (Serbia) oraz Włodzimierz Kwieciński Sensei (Polska) prezes WTKF.

POWRÓT

Bieg Katorżnika po raz piąty!

12 sierpnia 2017

 

Po raz piąty ukończyłem Bieg Katorżnika. Tym razem bieg miał prawdopodobnie najdłuższą trasę w historii. Około 14 km w błocie, jeziorach, bagnach, rowach melioracyjnych, lesie i szuwarach.

POWRÓT

Wildspitze 3768 mnpm

23 lipca 2017

 

Drugi co do wielkości szczyt Austrii, a najwyższy szczyt Alp Ötztalskich, Wildspitze 3768 mnpm zdobyty. Było trochę trudno, ponieważ wystartowaliśmy z Vent z poziomu 1890 mnpm późno, bo o 5:00 rano. Lodowiec w południe się już roztapiał i ukazywał nowe szczeliny. Na szczęscie obeszło się bez przykrych wypadków.

POWRÓT

Urkundkolm 3134 mnpm

22 lipca 2017

 

Czekając na poprawę pogody aby móc wejść na Wildspitze, postanowiliśmy zdobyć kolejny trzytysięcznik. Wybór padł na leżący dosyć blisko w okolicy - Urkundkolm.

POWRÓT

Wildesmannle 3023 mnpm

21 lipca 2017

 

W ramach dalszej aklimatyzacji i budowy wytrzymałości, weszliśmy na drugi trzytysięcznik. Tym razem prościutki Wildesmannle (Dziki Chłopek).

POWRÓT

Kreuzspitze 3457 mnpm

20 lipca 2017

 

Pierwszy trzytysięcznik zdobyty!

POWRÓT

Orla Perć

17 lipca 2017

 

Zbieraliśmy się i zbieraliśmy, aż w końcu trochę przypadkiem i na szybko, ale zrobiliśmy Orlą Perć. Cała Orla, start z Palenicy Białczańskiej, dojście do Zawratu i po kolei: Kozia Przełęcz, Mały Kozi Wierch, Kozie Czuby, Kozi Wierch, Zadni Granat, Pośredni Granat, Skrajny Granat aż do przełęczy Krzyżne. Dalej powrót do Palenicy.
Podobno jest to najtrudniejszy znakowany szlak w Tatrach.

POWRÓT

Laboratorium Karate z Senseiem Kwiecińskim 8 DAN

maj-czerwiec 2017

 

Kolejna edycja Laboratorium Karate Tradycyjnego, prowadzona przez Senseia Włodzimierza Kwiecińskiego 8 DAN. Taką okazję trzeba wykorzystać, więc z ogromną przyjemnością chłonęliśmy wiedzę przekazwywaną przez Senseia!

POWRÓT

Egzamin na czarny pas (1 DAN) w karate tradycyjnym

14 maja 2017

 

14 maja 2017 r., w Centrum Japońskich Sztuk Walki i Sportów Dojo Stara Wieś, zdałem przed komisją egzamin na czarny pas (1 DAN) w karate tradycyjnym w Polskim Związku Karate Tradycyjnego (oraz World Traditional Karate Federation).

POWRÓT

Międzynarodowe Seminarium Karate Tradycyjnego z Avi Rokah Sensei

12-14 maja 2017

 

W dniach 12-14 maja 2017 r. w Centrum Japońskich Sztuk Walki i Sportów Dojo Stara Wieś, uczestniczyłem w Międzynarodowym Seminarium Karate Tradycyjnego. Treningi prowadził Sensei Avi Rokah ze Stanów Zjednocznych. Koordynatorem seminarium był Sensei Włodzimierz Kwieciński, prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, prezydent World Traditional Karate Federation.
W spotkaniu brało udział około 250 karateków z kilku krajów świata.
Zdjęcie: źródło: PZKT (www.karate.pl)

POWRÓT

Dębno Maraton 42,195 km

02 kwietnia 2017

 

Czwarty z pięciu maratonów z Korony Maratonów Polskich. Został jeszcze warszawski na jesieni.
Czas 4:29 h.

POWRÓT

Winter Gasshuku 2017 - Dojo Stara Wieś

15-19 lutego 2017

 

W dniach 15-19 lutego 2017 r. uczestniczyłem w zimowym Gasshuku w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki Dojo Stara Wieś.
Szkolenie prowadzili japońscy instruktorzy: sensei Masaru Kamino, sensei Koichi Ogusu a także prezes PZKT sensei Włodzimierz Kwieciński. Gościem specjalnym był sensei Chiyomaro Shimoda. W szkoleniu wzięło udział ponad 150 karateków z wielu krajów świata.

POWRÓT

DAN Preparation - Dojo Stara Wieś

13-15 stycznia 2017

 

W dniach 13-15 stycznia 2017 r. brałem udział w kursie przygotowawczym do czarnego pasa.
DAN Preparation prowadził Sensei W.Kwieciński 8 DAN. Przekazał nam sporą porcję wiedzy odnośnie kime, połączenia i prawidłowego wykonywania technik karate. Omówił również analizę kata Bassai Dai.

POWRÓT

Szczyt Rysy - 2499mnpm i 2503mnpm

25 września 2016

 

Oba wierzchołki Rysów zdobyte. Polski 2499m i słowacki 2503m.
Dwa tygodnie po maratonie - a co!

POWRÓT

Wrocław Maraton 42,195 km

11 września 2016

 

Kolejny z Korony Maratonów. Podobno temperatura powietrza 32st.C, była najwyższa spośród wszystkich 34 edycji Wrocław Maratonu. Mój czas 4:13 h. Założyłem 4:15, udało się zrobić dwie minuty krótszy.

POWRÓT

Obóz karate IKT - Bieszczady 2016

22-28 sierpnia 2016

 

Drugi z kolei obóz Instytutu Karate Tradycyjnego w Bieszczadach. Dużo treningów, wiele atrakcji i super atmosfera!

POWRÓT

Gasshuku 2016 - Dojo Stara Wieś

17-21 sierpnia 2016

 

Po raz kolejny w Dojo Stara Wieś odbyło się letnie Gasshuku. Brałem w nim udział razem z około 300 innymi karatekami z kilkunastu państw.

POWRÓT

Bieg Katorżnika po raz czwarty!

13 sierpnia 2016

 

Po raz czwarty przebiegłem Katorżnika. Tym razem dystans był jeszcze dłuższy niż rok temu - 13,5 km bagien, rowów melioracyjnych i innych wodnych atrakcji.
Jak zawsze było super!

POWRÓT

Cracovia Maraton 42,195 km

15 maja 2016

 

Cztery godziny złamane! Obiecałem sobie na jesieni, że złamię 4h w maratonie i proszę, udało się. Wynik 3:56 h na maratonie w Krakowie.

POWRÓT

Snowboard - Zakopane 2016

04-10 stycznia 2016

 

Krótki wypad na Szymoszkową i do Małego Cichego. Stoki sztucznie naśnieżane ale ogólnie było jak zawsze super!

POWRÓT

Morsowanie 2016

03 stycznia 2016

 

Zima w tym sezonie beznadziejna, ale w końcu przymroziło do -10 st.C i wreszcie można się wykąpać w przeręblu!

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej

Maraton Poznański 42,195km

11 października 2015

 

No i udało się. Po trzech latach nie biegania maratonów, zrobiłem życiówkę 4:15 h.
To mój trzeci w życiu maraton. Było bardzo zimno 3-8 st.C, ale w sumie to chyba dobrze. Udało mi się pobiec cały czas lekko przyspieszając. Założony czas 4:28 a uzyskany 4:15. Super.

POWRÓT

Obóz karate IKT - Bieszczady 2015

17-23 sierpnia 2015

 

Wspaniały obóz karate, w malowniczym miejscu w Bieszczadach. Dużo treningów, dobra zabawa i super ludzie.
Na zdjęciu na pierwszym planie od lewej: Sensei Zarzeczny, Sensei Neugebauer, Sensei Sitarz.

POWRÓT

XI Bieg Katorżnika 2015 - Lubliniec

08 sierpnia 2015

 

Po raz trzeci ukończyłem Bieg Katorżnika. Strasznie było gorąco (38 stopni), ale jak zawsze super. Jest to jeden z najtrudniejszych ekstremalnych biegów przełajowych w Polsce i chyba jeden z najlepiej przygotowanych - wg mnie. Tym razem trasa została wydłużona o ok. jedną czwartą, no więc i czas który uzyskałem był niestety gorszy, bo 2:55h.
Chętnie bym wystartował w przyszłym roku, ale nie wiem czy z uwagi na inne zobowiązania będę mógł.

POWRÓT

X Bieg Katorżnika 2014 - Lubliniec

16 sierpnia 2014

 

Po raz drugi ukończyłem Bieg Katorżnika w Kokotku k.Lublińca. Jest to impreza organizowana przez Wojskowy Klub Biegacza META z Lublińca przy współudziale Jednostki Specjalnej Komandosów z Lublińca. W tej jubileuszowej edycji startowało ok. 1100 osób podzielonych na grupy, w tym zawodnicy z Niemiec, USA, Holandii, Słowacji, Anglii, Belgi, Czech, Francji i Ukrainy.
Ponieważ w tym roku trochę więcej czasu poświęciłem przygotowaniu do biegu, udało mi się poprawić wynik sprzed roku o ok. 45 minut. (2:32h w stosunku do 3:17 rok temu).
Wysoki poziom wód oraz bagien powodował, że niekiedy musiałem płynąć zamiast biec :-) ale jak zawsze było super.
Chyba w przyszłym roku również wystartuję :-)

POWRÓT

Morsowanie 2014

02 lutego 2014

 

Od kilku miesięcy jestem członkiem włocławskiego klubu morsów i regularnie korzystam z uroków zimowych kąpieli w jeziorze. Nigdy nie przypuszczałem, że zostanę morsem. W dzieciństwie sporo chorowałem, na pewno nie byłem zahartowany. Teraz mogę śmiało stwierdzić, że morsowanie ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie. (oczywiście są pewne przeciwskazania, jak chodźby choroby serca). Znacząco zwiększa się nasza odporność na choroby przeziębieniowe, zwiększa się tonus mięśni, polepsza krążenie i ukrwnienie tkanek. Co do samego wchodzenia do wody w zimie, to nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać poza odpowiednią rozgrzewką. Trzeba rozgrzać ciało, tak aby czuć potrzebę zdjęcia odzieży. Nie można wchodzić do wody kiedy czujemy zimno, bo skończy się to chorobą. Dobrze jest pobiegać niezbyt intensywnie, tak aby leciutko się spocić. Dobre są pompki, pajacyki, wymachy ramion itp. Sama kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 5 minut (pierwsza max. 1 minutę). Ewentualnie można ją powtórzyć po natarciu się ręcznkiem lub po wykonaniu lekkich ćwiczeń. Również po skończonej kąpieli dobrze jest trochę poćwiczyć (ja preferuję bieg), ciepło ubrać i napić gorącej herbaty np. z sokiem (nigdy alkoholu).
Więcej informacji o morsach włocławskich na stronie www.morsywloclawek.pl
Na zdjęciu morsowanie przy -15 st.C

POWRÓT

Biwak w zimie

25 stycznia 2014

 

Ponieważ przygotowuję się do wejścia na Mont Blanc, postanowiłem sprawdzić swój sprzęt jak i swój organizm podczas biwakowania w niskich temperaturach. Na zdjęciu namiot Sherpa3 - tymczasowo bo oczywiście na ekspedycje się nie nadaje, ale jeszcze nie kupiłem dobrego namiotu, więc używam tego co mam. Podstawa to oczywiście dobry śpiwór, ale przede wszystkim odpowiednia karimata. Przy temperaturze -15 st.C, przy gruncie jest naprawdę zimno. Ciągnie od gruntu, przy każdej zmianie pozycji czuć chłód. Nad ranem jest najgorzej, ale da się wytrzymać. Po kilku takich noclegach, człowiek przyzwyczaja się zarówno do zimna jak i twardego podłoża. Prawdopodobnie temperatura podczas noclegów na Mont Blanc w lato nie spada poniżej -5 st.C, ale lepiej być przygotowanym na gorsze warunki. Zresztą nie mogłem oprzeć się, żeby skorzystać z okazji tych kilku dni prawdziwych mrozów tej zimy i sprawdzić nocleg grubo poniżej zera.

POWRÓT

22 Finał WOŚP bieg "Policz się z cukrzycą"

12 stycznia 2014

 

Ostatnio biegam zdecydowanie mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, ale nie mogłem sobie odmówić udziału w biegu charytatywnym Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zawsze chciałem wystartować w biegu WOŚP - Policz się z Cukrzycą, ale jakoś nigdy się nie składało. W zeszłym roku dla przykładu, bieg był w niedzielę a w sobotę wieczorem wróciliśmy z nart i byliśmy na tyle padnięci, że nie pojechaliśmy do Warszawy. Tym razem z uwagi na brak śniegu nie byliśmy na nartach, więc jedna z przeszkód odpadła i udało się pobiec. Razem z Iwoną dość rekreacyjnie ale ukończyliśmy bieg.

POWRÓT

Bieg Katorżnika 2013 - Lubliniec

17 sierpnia 2013

 

Chyba najtrudniejszy bieg, w którym startowałem. Bagna, jeziora, błoto. Dystans nie jest duży, bo około kilkunastu kilometrów, ale zmęczenie jak po maratonie (a może większe). Większość trasy przebiega rowami melioracyjnymi wypełnionymi błotem, stojącą stęchłą wodą po pas. Czasami jest głębiej. Dodatkowym utrudnieniem są sterczące w wodzie niewidoczne konary, korzenie drzew, o które można mając pecha nawet złamać sobie nogę, lub skręcić w kostce. W każdym bądź razie piszczele poobijane. Pod koniec trasy, która do momentu startu jest nieznana biegaczom, napotykamy na kolejne przeszkody w postaci zasieków z drutu kolczastego, sztucznych przeszkód, przejścia przez budynek oknami itp. Niezapomniane wrażenia. Polecam wszystkim. Trzeba się tylko dobrze przygotować fizycznie, tzn. nie tylko biegać ale również przygotować pozostałe partie mięśniowe. Będą nam potrzebne przy wspinaniu, czołganiu, skakaniu, pływaniu etc. Cała impreza jest rozgrywana w Lublińcu k/Kokotka, przygotowywana przez żołnierzy i w swojej formule zbliżona do szkolenia komandosów.
W 2014 roku również będę startował, jestem już zapisany. Może być ciekawie, tym bardziej że będzie to jubileuszowa X edycja tego biegu.
Na zdjęciu wspaniałe trofeum z biegu - żeliwna podkowa, którą otrzymuje każdy, kto ukończy bieg. Wspaniała, niepowtarzalna pamiątka.

POWRÓT

Jastarnia - windsurfing

20 lipca 2013

 

Przyszedł czas, żeby spróbować czegoś nowego w sporcie. Wybór padł na windsurfing. Czemu nie?! Tydzień nauki i jakoś idzie, tzn. się płynie :-). Zrobiłem nawet patent pierwszego stopnia z windsurfingu. Niestety moje dziewczyny nie dały się namówić i pływałem sam (tzn. przez połowę czasu z instruktorem).

POWRÓT

Maraton Warszawski - 42,195km

30 września 2012

 

Kolejny maraton. Niby nic, ale jednak warszawski - klasa sama w sobie. No i meta na stadionie narodowym. Musiałem tam być. Było super. Jak zwykle ciężko, ale już spokojnie. To nie to co na pierwszym maratonie, kiedy przed biegiem z nerwów nic nie można jeść i biegnie się na pusty żołądek.

POWRÓT

Maraton Poznański - 42,195km

16 października 2011

 

Pierwszy mój maraton. Do tej pory startowałem co najwyżej w półmaratonach. No ale trzeba podejmować nowe wyzwania.
Ogólnie podsumowując: było ciężko. Czas powyżej 5 godzin szału nie robi, ale to w końcu pierwszy maraton w życiu no i ledwie po niecałym roku rekreacyjnego biegania. Wrażenia niesamowite. Nie chcę przesadzać ale przebiegnięcie pierwszego w życiu maratonu można odbierać jako swego rodzaju wrażenie mistyczne. W trakcie biegu zwątpienie, tzw. ściana na 30 km (przynajmniej w moim przypadku tak było), a później totalne wycięczenie przed metą aż wreszcie euforia po ukończeniu. Słowami nie da się tego opisać, trzeba przeżyć. Być może inaczej jest jeśli lepiej się przygotuje do maratonu. Ja trochę chyba za szybko chciałem ukończyć te swoje 42,195 km. Udało się, satysfakcja jest, ale łatwo nie było.

POWRÓT

Gasshuku Dojo Stara Wieś 2010

27 lipca 2010

 

Pierwsze zgrupowanie karate Justynki. Jedziemy razem - ja tylko jako opiekun. Dojo Stara Wieś robi imponujące wrażenie.
Na zdjęciu Justa ze mną w holu dojo przy 5 zasadach karate wyrytych na ścianie.

POWRÓT

Dni otwarte Dojo Stara Wieś 2009

11 października 2009

 

Wreszcie po kilku latach prac, Polski Związek Karate Tradycyjnego otwiera kompleks Dojo Stara Wieś. Wspaniały obiekt, przeznaczony do trenowania sportów walki, przede wszystkim karate tradycyjnego. Dni otwarte dojo, uświetnił prezydent Lech Wałęsa, który otrzymał honorowy czarny pas od PZKT. Nie zabrakło też pokazów sztuk walki i innych atrakcji.
Poniżej na zdjęciu z Senseiem Krzysztofem Neugebauerem 5DAN, legendarnym zawodnikem karate tradycyjnego, moim trenerem w Instytucie Karate Tradycyjnego we Włocławku. Zdjęcie zrobione w jednym z domków w Dojo Stara Wieś. Wszystko we wspaniałym stylu japońskim.

POWRÓT

POWRÓT do strony głównej